Hej wszystkim,
miałyśmy krótką przerwę od pisania, ale nie mogłyśmy przegapić P&B NA SOBOTĘ ;) Dzisiejszy post jest specjalnie dla wszystkich z Was, które uwielbiają malować paznokcie. (P.S. Nam samym ta porada wielokrotnie uratowała życie ;)
Chyba każdy z nas zna to irytujące uczucie: mamy niewiele czasu, więc malujemy paznokcie "na szybko". Początkowo wszystko wygląda idealnie, udało nam się nawet nie wyjść "poza linię" i wtedy... przez przypadek czegoś dotykamy. Grrr, na samym środku naszego dzieła pojawia się kreska/wgniecenie lub inny mało atrakcyjny wzór. Pierwsza myśl? Shit, musimy zaczynać wszytko od nowa. Ale spokojnie, dopóki lakier jest jeszcze świeży mamy sposób, jak to ominąć i znów cieszyć się perfekcyjnym manicurem.
NASZ SPOSÓB: Powierzchnię "zepsutego" paznokcia postarajcie się wyrównać językiem. Delikatnymi ruchami rozprowadźcie nim lakier ku górze paznokcia i na boki, tak, żeby naprawić nierówności. Dzięki temu unikniecie zmywania całego lakieru i zaoszczędzicie mnóstwo czasu. Całość utrwalcie topcoatem, który nada połysku i jeszcze bardziej zniweluje ewentualne nierówności. Gotowe! Podziękujecie nam później ;) Hint: Nie przejmujcie się gorzkim smakiem lakieru, tak niewielka ilość Wam nie zaszkodzi. Jest to też łatwy sposób na sprawdzenie, czy paznokcie już wyschły - jeśli koniuszek języka nie wyczuje żadnego smaku = są już suche :)
To już wszystko na dziś. Mamy nadzieję, że nasza porada Wam się przyda. A może macie jakieś własne sposoby na ekspresowe "paznokciowe" poprawki?
Hej wszystkim. Doskonale wiemy, że jakość produktów, których używamy w codziennym makijażu odgrywa ogromną rolę. Czasami zapominamy jednak, że na efekt końcowy wpływ ma również "narzędzie" - dokładnie, mowa tu o pędzelkach ;) Dobrze dobrany pędzelek nie dość, że pomoże nam osiągnąć wymarzony efekt, potrafi też zaoszczędzić sporo czasu i wysiłku. Dlatego dzisiaj przygotowałyśmy dla Was małe porównanie naszych ulubionych kabuki - marki Sephora i H&M.
Rozmiar Sephora: mniejszy, bardziej precyzyjny, nadaje się też do bronzera lub różu H&M: większy, nabiera więcej produktu, idealny do pokrycia całej twarzy pudrem
Kształt Sephora: "idealny grzybek", lepiej wyprofilowana góra H&M: zaookrąglona góra, dobrze absorbuje puder
Włosie Sephora: naturalne kozie włosie, mięciutki, przyjemniejszy niż H&M, średnio zbity (nie ma problemu z domyciem w środku) H&M: pędzelek nie kłuje, jest miły, chociaż nie "najmilszy" z jakim miałyśmy do czynienia, średnio zbity
Hint: W zależności od efektu jaki chcecie osiągnąć bez problemu
możecie "budować" przy ich pomocy krycie. Plus za to, że nie dają
sztucznego wykończenia
Wypadanie Sephora: włoski nie wypadają H&M: pojedyncze włoski Design Sephora + H&M: ładnie prezentują się na półce z kosmetykami, klasyczny minimalistyczny design
Cena Sephora: 45 zł H&M: 22,90 zł
Hint: Warto polować na promocje w Sephorze, szczególnie polecamy to posiadaczom karty Sephora Black, dzięki niej kupiłyśmy pędzelek za 27 zł
Ocena Sephora: 4.5/5 H&M: 4/5
To już wszystko na dziś. Mamy nadzieję, że nasze porównanie pędzelków KABUKI Wam się podobało. Dajcie znać czy używałyście któregoś i jak się sprawdził :)